nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PISMO SZYBKIE, Sennik szczęśliwicki (25)

2022-09-17 15:36

24 kwietnia 1986
Zostało nas ledwie kilka osób na Ziemi. Resztę pochłonął kataklizm. Nie robiliśmy nic wspólnie, każdy uwił sobie jakieś gniazdo i czekał końca, każdy chciał jakimś podstępnym, niedostępnym innym sposobem, odwlec ten koniec. Miałam psa Sabę. Umiałam też przyspieszać czas. Chciałam to sobie zostawić na ostatnią chwilę, ale przypadkowo go popchnęłam: zorientowałam się po setkach lat. Saba leżała przyprószona kurzem. Wszędzie osiadł gruby pył. Mimo wszystko żyłam i inne osoby też żyły.

© Marta Zelwan