Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

MAŁOMIASTECZKOWE ZRYWY, O natchnieniu – zupełnie nieświątecznie

MAŁOMIASTECZKOWE ZRYWY Zbigniewa Wojciechowicza » MAŁOMIASTECZKOWE ZRYWY, O natchnieniu – zupełnie nieświątecznie

Często zadają mi pytanie, czy wierzę w natchnienie. Jeśli mają na myśli takie, które wieszcza Adasia doprowadziło do omdlenia po napisaniu Wielkiej Improwizacji, to raczej nie. Zresztą wieszcz Adaś nie stronił od alkoholu, więc niekoniecznie muza powaliła go na podłogę.

Dla mnie całe to natchnienie to połączenie dwóch elementów: chęci i pomysłu. W tej właśnie kolejności. Kiedy jest chęć – przychodzą pomysły, bo wówczas świat postrzega się jak jeden wielki temat na wiersz. Widzi się go wówczas wszędzie. Bo poetą – według mnie – się bywa, a nie się jest.

Chyba że jest się poetą totalnym. Ale tacy dość szybko żegnają się z tym światem. Ja nie zamierzam.

© Zbigniew Wojciechowicz

  • Dodaj link do:
  • facebook.com