Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

Dziennik kreteński, czyli Kolonia Karna Kreta (8)

2015-01-17 10:23

Pewnej nocy na imprezie u Inge-Rose L., zaprzyjaźnionej plastyczki, zabrakło piwa, toteż mnie, jako wówczas niepijącego i usamochodowionego, gospodyni nieśmiało obarczyła zadaniem uzupełnienia zapasów na pobliskiej stacji benzynowej. W charakterze obstawy towarzyszył mi T.K. Podczas drogi (tam i z powrotem było jakieś 40 kilometrów) opowiadał mi o swojej niedawnej działalności w ultrakatolickich brygadach terrorystycznych. Z niezrozumiałych dla mnie powodów cały czas zacierał przy tym ręce. Był jednym z tych, którzy zagięli parol na kina mające w programie film Ostatnie kuszenie Jezusa. Podczas seansów wrzucał na widownię bomby cuchnące; zazwyczaj te z siarkowodorem rozpuszczonym w wodzie i wzmocnione kwasem masłowym. Poinstruował mnie również, że kiedy się niebieską kredę pokropi niebieskim atramentem, to śmierdzi wymiocinami. Normalna, biała kreda roztacza podobne zapachy, gdy ochrzcić ją atramentem i podgrzać. Zapamiętałem wszystko dokładnie, bo uznałem, że nigdy nie wiadomo, co się jeszcze w życiu może przydać. W każdym razie piwo dowieźliśmy w całości, a w jakiś czas potem zapoznany artysta T.K. zniknął z mojego życia.


© Dariusz Muszer

►oficjalna strona internetowa autora