Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

BŁĘDNIK ONLINE, Od poezji do filozofii i z powrotem

BŁĘDNIK ONLINE Macieja Cisły » BŁĘDNIK ONLINE, Od poezji do filozofii i z powrotem

OD POEZJI DO FILOZOFII I Z POWROTEM.  W praczasach filozofia bywała poezją, wiadoma to rzecz. Mędrcy wedyjscy, chińscy, biblijni, greccy, hebrajscy nieraz pisali miarą i w natchnieniu.

W Europie drogi umysłu i serca, filozofii i poezji rozchodzą się około VI wieku pne., wraz z wyczerpaniem pierwotnej wiary w mity. Schodzą się ponownie w okresie romantyzmu, kiedy to przemądrzały Rozum traci wiarę, że uda mu się kiedykolwiek  wygrać wyścig ze światem, ogarnąć i przeniknąć tak zwaną Całość.

Jakże prosty, dwadzieścia pięć wieków temu, musiał się wydawać kosmos Talesowi, który wszystko sprowadzał do wody! Albo Anaksymenesowi, co za uniwersum uważał powietrze, różnie zagęszczone. Leukippos próbował zredukować rzeczywistość do iluś rodzajów atomów. O dziwo atomy są do dziś popularne, chociaż te cząstki, niby ostateczne, niepodzielne, „a-tomos”, okazały się podzielne, i to jak! Platon wyspekulował z kolei atomy duchowe, „idee”, które miałyby być podstawą i prawzorem wszystkich rzeczy ziemskich. Skrzyżowaniem idei Platona i cząstek Leukippa są monady Leibniza.

Nie wszystkim filozofom, przyznajmy, świat wydawał się prosty. Niektórzy zakładali, że jest on tak skomplikowany, iż nie da się o nim na dobrą sprawę nic powiedzieć, po prostu nic. Karierę zrobiła sokratejska reguła „wiem, że nic nie wiem”. Jednak Sokrates, oskarżony przez ateńczyków o antydemokratyzm i ateizm uznał, że mimo wszystko coś wie na pewno: wie, że sędziowie się mylą i gotów był za tę prawdę umrzeć. No i umarł, wypijając zasądzoną mu cykutę. (Czuł się posiadaczem lepszej niż tamci wiedzy „o dobru i cnocie”.)

Być może bardziej metodycznie niż Sokrates wątpił Pyrron z Elidy, słynny sceptyk. Jednak i ten filozof doszedł z czasem do wniosku, że jeśli umysł nie znajduje w świecie nic pewnego, to i w zasadę niepewności wypada zwątpić, co oznacza, że  równie dobrze możemy wrócić do wiary. I został Pyrron w Elidzie kapłanem w świątyni Zeusa, porzucając świeckie dociekania naukowe.

Ostatni dwaj mędrcy, którzy próbowali objąć umysłem całość bytu to Kant i Hegel. Po nich żaden już filozof nie próbuje na poważnie stworzyć wszechobejmującego „systemu”. August Comte, pozytywista, doszedł do wniosku, że filozofia może być odtąd najwyżej „encyklopedią wiedzy”, jej rozumowanym spisem treści.

W sprawie rozumu: podoba mi się tu zwłaszcza ustalenie Freuda, że umysł ludzki, mający ambicje zgłębienia wszechświata, sam siebie nie potrafi zgłębić. Umysł (świadomość) to tylko mała część ludzkiej psychiki, której większość wcale nam nie podlega. W dodatku umysł z równą siłą chce, jak nie chce siebie pojąć, gdyż „pojąć” znaczy w istocie „pojmać”, zniewolić, a nasz duch kocha nade wszystko wolność! (Dlatego m.in. szukamy sobie wciąż nowych pytań do znalezionych już kiedyś odpowiedzi.)

I w ten sposób filozofia racjonalna dobiegła zdaje się kresu. Dziś chętnie uznajemy, że na drodze spekulacji rozumowej nigdy już nie dogonimy Uniwersum. Oczywiście nadal możemy filozofować fragmentarycznie, dla celów praktycznych, estetycznych lub rozrywkowych. Mnożą się też przeróżne cząstkowe filozofie, jak filozofia egzystencji, wojny, czy pokoju, handlu, medycyny, sztuki, mediów, nawet gry w hokeja, hodowli kwiatów, itd.

Ostatecznie powraca  wątek poetycki: jest coraz więcej filozofów liryzujących (wzorem Heraklita czy Heideggera), lub też poetów filozofujących. Wśród tych ostatnich, w Polsce, na pierwsze miejsce wysunął się niewątpliwie Miłosz. Czesław Miłosz stylem wielu swoich dzieł nawiązywał do antycznych poematów wiedzoznawczych. Filozofką bywała także Wisława Szymborska, choć raczej na poziomie wolteriańskim, oświeceniowej „powiastki”. Myślę, że to nie przypadek, iż właśnie tym dwojgu przypadła w udziale literacka Nagroda Nobla.

  • Dodaj link do:
  • facebook.com