Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

Bazgroły, 31.07.2020

BAZGROŁY Bogusława Kierca » Bazgroły, 31.07.2020

Łatwiej mi przychodzi przyznanie się do winy radykalnej niż do tak zwanych słabostek. Te są osłonięte jakimś tabu domniemanej niewinności i wstydu. Właśnie – wstydu.
Pewnie ich złączenie z ciałem i duszą (nawet pojmowanymi jako jeden splot) jest tak ścisłe, że odczuwam je podobnie jak obnażenie w sytuacji lekceważącej moją intymność.
Wina „radykalna” jest wypadkiem, katastrofą. „Słabostki” są zazwyczaj rodzajem przewlekłej ospy. Nieraz – czarnej ospy. Albo szkarlatyny.

© Bogusław Kierc

  • Dodaj link do:
  • facebook.com