Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

Bazgroły, 21.02.2018

BAZGROŁY Bogusława Kierca » Bazgroły, 21.02.2018

Tym razem tak mi się to napisało:


Zachciało nam się wierzyć w rzeczywistość
tego wybrzeża, piasku, tych kamieni
i morza w lutym; no to w tę przejrzystą
wodę wchodzimy boso, otuleni

sobą z minionych lat tych lat nad tymi
liniami brzegu, pod tym nieboskłonem
nie takim samym, choć tak samo dymi
komin w tym kutrze i tak samo słone

są krople, które zlizujemy z dłoni
wyjętych z morza, by sprawdzić, czy dalej
ma taką samą słoność, czy nie słoniej
smakują palce dzisiaj i czy fale

nie zaprzeczają sobie w tym przyboju,
kiedy są u stóp i zaraz ich nie ma,
gdy, zasłuchani w ten ich rytm, oboje
czujemy w sobie to samo i niemal

tak samo nadzy, jak ta rzeczywistość
morza i nieba, piasku i kamieni,
jesteśmy chyba jednymi z tych istot,
w które Dzień Boży nas przez nas przemienił.


© Bogusław Kierc

  • Dodaj link do:
  • facebook.com