Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

Bazgroły, 12.10.2017

BAZGROŁY Bogusława Kierca » Bazgroły, 12.10.2017

Ta całkiem inna Sprawa to rodzaj transgresyjnego metaforyzowania siebie w owej ekstatycznej sekundzie (czy – nanosekundzie); mgnienie bycia  t a m,  kiedy równocześnie jestem  t u,  ale  –  bycia  t a m,  gdzie ty, ujrzany (ujrzana) – wywidziany (wywidziana) –  właśnie Stamtąd.
Ujrzenie ciebie w tym samym lustrze, w którym widzę siebie – siebie jako „widmo świetlne” – jest efektem przerzucenia (przeniesienia), a właściwie mgnieniem spełniającego się pragnienia czy tęsknoty, żeby być widzialnie z tobą w tej samej materii obrazu, jaką tutaj jest lustro.
Inaczej mówiąc – nasze oba „widma” są z tej samej (w tej samej) materii lustra.
W micie Narcyza jest jeszcze coś, co wydaje się mało uwydatnione, to mianowicie, że „obiekt” miłosnego pragnienia jest tworem wody i światła. W tym sensie jest „widmem”. Naiwne spojrzenie Narcyza natyka się na ruchomy obraz, odzwierciedlający (!) jego afektywne napięcie bycia ku, czy – bycia dla. Chcę być ku tobie, chcę być dla ciebie.
To poruszenie woli jeszcze nie jest miłością, ale ma w sobie pierwiastek miłosny.

© Bogusław Kierc

  • Dodaj link do:
  • facebook.com