Nowości 2018

Anna Frajlich Laboratorium (wydanie 3, rozszerzone)

Jolanta Jonaszko Bez dziadka. Pamiętnik żałoby

Sławomir Kuźnicki Kontury

 

Nowości 2017

Maria Bigoszewska Wołam cię po imieniu

Jan Drzeżdżon Szalona Monika

Krzysztof Gryko Kontrapunkt

Lech M. Jakób Rzeczy

István Kemény Programy w labiryncie

Bogusław Kierc Jatentamten

Janusz Kryszak Nieme i puste

Joanna Lech Piosenki pikinierów


Dariusz Muszer Pole Czaszek

Cezary Nowakowski, Jakub Nowakowski Błogosławieni

Grażyna Obrąpalska Podróże w pamięć

Halszka Olsińska Złota żyła

Mirosława Piaskowska-Majzel 36 i 6

Małgorzata Południak Pierwsze wspomnienie wielkiego głodu

Ewa Sonnenberg Wiersze dla jednego człowieka

Bartosz Suwiński Wyraj

Paweł Tański Glinna

Maria Towiańska-Michalska Akrazja

Andrzej Turczyński Źródła. Fragmenty, uwagi i komentarze

Miłosz Waligórski Długopis

Henryk Waniek Miasto niebieskich tramwajów

Andrzej Wasilewski Teoria literatury Stanisława Lema

Zbigniew Wojciechowicz Dulszczynea

Marta Zelwan Graffiti


2017. Antologia współczesnych polskich opowiadań

Ukraińska Nadzieja. Antologia poezji

 

"Śmierć to dopiero początek", http://kostnica.com.pl, 24.11.2016

Recenzje » Recenzje 2016 » "Śmierć to dopiero początek", http://kostnica.com.pl, 24.11.2016

copyright © http://kostnica.com.pl 2016

Ta książka była dla mnie wielkim zaskoczeniem. I nie chodzi mi o nietypowy format czy podobne detale. Kiedy ją otworzyłem ze środka wypady zakładki i pocztówki, a na jednej z tych drugich Dąbrowski spoglądał na mnie spomiędzy żółtych kwiatów z miną oświeconego rastamana. Gdzie biceps, gdzie goła klata i karabin w łapie? Gdzie stylizacja na Rambo? To na pewno ten sam autor? Pisze jak ona, klnie jak on, ale bez głupich żartów, z powagą, z emocjami. Przyjemna odmiana. I to bardzo. Taka anomalia. Ale naprawdę znakomita, satysfakcjonująca miłośników grozy, fantastyki, jak i obyczajowych opowieści o stracie.

Adrian jest już prawie pełnoletni, ale nie czuje tego. Wciąż ograniczany przez rodziców nie potrafi pogodzić się z takim stanem rzeczy. A najgorsze, że dopóki z nimi mieszka – a jeśli chce nie musieć rzucić nauki i szukać pracy, ani tym bardziej trafić do wojska – osiągnięcie pełnoletniości nie zmieni niczego. Jedyny prawdziwy kumpel, Adam, też go nie rozumie. Bo jak to kochać nieznajomą dziewczynę tak by pisać wiersze, by traktować ją w myślach jak księżniczkę i nocami marzyć o ratowaniu jej? Nieśmiałość miesza się w chłopaku z chęcią buntu. Uczucia szaleją. Pewnego dnia wsiada do samochodu, nieświadomy, że za dwie godziny zginie. Wypadek. Tragedia. Śmierć. Śmierć? To dopiero początek.

Dąbrowski naprawdę mnie zaskoczył w najbardziej pozytywny sposób z możliwych. Lubiłem jego humorystyczne opowiastki, bo operuje świetnym, przyjemnym w odbiorze stylem, ale też narzekałem przy okazji na to, że się marnuje. Że mógłby pisać o wiele lepszą, wyższą literaturę. I teraz dostałem do rąk doskonały dowód na to. „Anomalia” z miejsca trafiła mnie w czuły punkt, poruszyła kilka strun i zjednała moją sympatię. Adrian w swoich marzeniach i naiwnym romantyzmie, jest tak podobny do mnie z czasów, kiedy sam miałem tyle lat co on, że po prostu nie mogłem go nie polubić. Do tego doszła świetna fabuła, znakomite postacie i przekonująca psychologia. Plus te świetne emocje, o których wspomniałem już na początku. Znakomita rzecz.

I przy okazji znakomicie podana, z artystyczną nutą i ujmującą prawdą. Łyżka dziegciu do tego wszystkiego? Chyba tylko taka, że szkoda, iż Dąbrowski nie pisze wyłącznie takich książek. Ale to w końcu jego wybór, a dla takich perełek warto pogrzebać w jego bibliografii. Polecam gorąco!
Michał Lipka


Krzysztof T. Dąbrowski Anomalia http://www.wforma.eu/anomalia.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com