Nowości 2017

Maria Bigoszewska Wołam cię po imieniu

Krzysztof Gryko Kontrapunkt

Lech M. Jakób Rzeczy

István Kemény Programy w labiryncie

Janusz Kryszak Nieme i puste

Joanna Lech Piosenki pikinierów


Dariusz Muszer Pole Czaszek

Cezary Nowakowski, Jakub Nowakowski Błogosławieni

Grażyna Obrąpalska Podróże w pamięć

Małgorzata Południak Pierwsze wspomnienie wielkiego głodu

Ewa Sonnenberg Wiersze dla jednego człowieka

Bartosz Suwiński Wyraj

Paweł Tański Glinna

Miłosz Waligórski Długopis

Zbigniew Wojciechowicz Dulszczynea

Marta Zelwan Graffiti

 

Nowości 2016

Marek Czuku Igły i szpilki

Tomasz Dalasiński Nieopowiadania

Krzysztof T. Dąbrowski Anomalia

Jan Drzeżdżon Pergamonia

Tomasz
Hrynacz Noc czerwi

Anna Kaniecka-Mazurek Kobieta/Mężczyzna. Niepotrzebne skreślić

Bogusław Kierc Karawadżje

Wojciech Klęczar Wielopole

Zbigniew Kosiorowski Kamień podróżny

Artur Daniel Liskowacki Ulice Szczecina

Mirosław Mrozek Odpowiedź retoryczna

Małgorzata Południak Mullaghmore

Dorota Ryst Sample story

Karol Samsel Jonestown

Alan Sasinowski Szczery facet

Grzegorz Strumyk Kra

Łukasz Suskiewicz Mikroelementy

Paweł Tański Kreska

Maria Towiańska-Michalska Z Ameryką w tle

Miłosz Waligórski Kto to widział

Andrzej Wasilewski Jednodniowy spacer po dwudziestu kilku głowach


City 3. Antologia polskich opowiadań grozy
 

"Rozmyty wzór na życie", www.elewatorkultury.org, 11.12.2014

Recenzje » Recenzje 2014 » "Rozmyty wzór na życie", www.elewatorkultury.org, 11.12.2014

copyright © www.elewatorkultury.org 2014

Po niemrawym przeczytaniu początkowych wierszy Małgorzaty Południak wydaje się, że podmiot mówiący marzy o złotym piasku plaży, której brzegi kojąco rozmywają delikatne fale błękitnego morza, a także o wylegiwaniu się na niej i wcieraniu w ciało promieni słońca. Jest to zapowiedź przygód, uśmiechów i wielu urozmaiceń, beztroski oraz schwytanego szczęścia, jednak sielski krajobraz szybko zostaje nasączony cieniem: niebo czarnieje, woda mętnieje, piasek zastępują kamienie. Dopiero teraz rozpoczyna się oryginalna opowieść poetki o życiu jako nieustannym zmaganiu się z ordynarną rzeczywistością, zapełnioną odczuciami samotności i tęsknoty. Antonimią jej jest baśń, ponieważ wydobywa z człowieka bezpodstawną nadzieję, pozwalając wierzyć w to, co nieosiągalne, więc też jest bezwzględna oraz wulgarna (W jedną stronę).

Podmiot opuszcza plażę – będącą w tomiku Liczby nieparzyste symbolem krainy wiecznej szczęśliwości – gdyż nagle uświadamia sobie, że znajduje się na niej sam, a do całkowitego funkcjonowania i doświadczenia pomyślności potrzebuje drugiej osoby. Nasącza swój komunikat heterogenicznymi emocjami, lecz nie zaistnieje, mimo że będzie wypowiedziany, bo musi mieć zarazem nadawcę, jak i odbiorcę. Tym drugim jest pustka, zapewne od dawna zapełniana rozpaczliwymi prośbami o natychmiastową odpowiedź, również o przyrzeczenia spotkania, dotyku, czy choćby kilku wzniosłych słów wymówionych szeptem. Zamiast tego, podarowana zostaje cisza, prędko zakłócona z powodu gniewu, płaczu i izolacji (Wejść i wyjść). Czytelnik momentalnie otrzymuje niemalże cały wizerunek podmiotu: jest on liczbą nieparzystą, pragnącą dopełnienia, bez którego jego egzystencję należy uznać za ułomną. Jednakże, co ważniejsze, osobą mówiącą w utworach Południak jest kobieta – samotna, poszukująca akceptacji, miłości oraz poczucia bezpieczeństwa. Tylko obecność drugiej osoby, mężczyzny, spowoduje, że jej życiu zostanie nadany sens. Kolejną implikacją jest możliwość zaistnienia w społeczeństwie, a także określenie się wobec innego, więc odkrycie własnej tożsamości. Brak odniesienia należy uważać za czynnik ograniczający człowieka.

W tomiku Południak istnieje kilka fraz i pojedynczych słów, które powtarzają się, a jednym z nich jest „lepsze światło”. Dotyczy ono mężczyzny, lecz jego obraz nie jest jednoznaczny. To od niego zależy, kiedy odezwie się do podmiotu i czy w ogóle to uczyni, kobieta natomiast jest zmuszona do czekania i wiary w spełnienie marzeń (Akceptacja). Dotyczą one nowego mieszkania, przeprowadzki – oznaczającej rozpoczęcie nowego etapu w życiu i zanegowania dotychczasowej stagnacji (Liczby nieparzyste) – a także chęci posiadania dziecka, mimo iż nadal występować będą monotonia i sekwencje powtórzeń (Z dnia na dzień), czego podmiot zdaje się nie dostrzegać. Prawdopodobnie uważa to za nieskończoną przygodę, lecz nie bierze pod uwagę swego zmiennego charakteru i często pojawiającego się znużenia, a także chęci ciągłej aktualizacji otoczenia i przeżyć. Niezdolność do utemperowania się i stabilizacji jest również cechą mężczyzny, intelektualisty, wciąż wyjeżdżającego, zachwyconego teorią oraz zapracowanego (Z pamięci). Nie bez powodu w tomiku Małgorzaty Południak pojawia się motyw seksu – błyskawicznego, machinalnego i przypadkowego, który przynosi tymczasowe nasycenie i ukojenie, będąc niezbyt udaną imitacją i trawestacją miłości. Zamiast wybuchu uczuć i nieprzemijalnej radości, podmiot wypełnia pustkę ordynarną kopulacją, poniżeniem i wstydem (Wyzwolenie z seksu). W wierszu O cierpliwości twierdzi, że ludzie są wynikiem dodawania, lecz nie podaje substratów podlegających łączeniu. Czytelnik śmiało stwierdzić może, że są nimi narządy płciowe. Człowiek jawić się będzie jemu jako zwierzę zaplątane w potrzasku emocji i opętania (Co siedem dni).

Podmiot-ona, wraz z poszukiwaniem indywidualnego szczęścia, pragnie odnaleźć i ustalić wzór na życie. Jedną z propozycji jest wyżej podana suma ludzkich napięć, lecz nie można zapominać o dotychczasowych doświadczeniach oraz zawiłych relacjach, symbolizowanych w tomiku przez sznurowane buty. Istotnym czynnikiem jest przeszłość. W utworze Wyplątuję pamięć chłopca kobieta nie może pozbyć się rzeczy przywołujących wspomnienia. Odnoszą się one do wspaniałych czasów, które bezpowrotnie przeminęły. Morze reminiscencji można porównać do śmietnika (Kuriozum). Grzebanie w nich powoduje upokorzenie, przynosząc jedynie cierpienie. Przeszłość uniemożliwia także nawiązanie dobrych oraz trwałych relacji (Rozejście), czego skutkami są wspomniane wcześniej doraźność, rutyna i przypadkowość.

Czytelnik, gdy przeczyta tomik Południak, zmuszony zostanie do refleksji nad własnym istnieniem i ustalenia własnego wzorca życia. Jest to konieczne, by powrócić na samodzielnie wykreowaną wyśnioną krainę szczęśliwości i translokować ją do przestrzeni rzeczywistej. Podmiot Liczb nieparzystych, po odbyciu podróży w głąb siebie, pojawi się znów na plaży, lecz niewiadomą pozostaje, czy odnajdzie tam drugą osobę. Odpowiedzi udzielić musi każdy pojedynczy czytelnik, jak również pomóc osobie mówiącej w realizacji jej marzeń.
Mateusz Hachlica


Małgorzata Południak Liczby nieparzyste (http://www.wforma.eu/liczby-nieparzyste.html)

  • Dodaj link do:
  • facebook.com