Nowości 2020

2020. Antologia współczesnych polskich opowiadań

Andrzej Ballo Made in Roland

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Krzysztof Ćwikliński Nocny gość

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Jarosław Jakubowski Wojna

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Jolanta Jonaszko Portrety

Paol Keineg Powrót do Bretanii

Bogusław Kierc Płomiennie obojętny (o chłopcu, który chciał być Bogiem)

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Yvon Le Men Tu i tam

Artur Daniel Liskowacki Hotel Polski

Marek Maj Teorie naiwne


Dariusz Muszer Córka męża i córka żony

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

Tomasz Stefaniuk Małpka Koko i inne wierszyki dla (nie)grzecznych dzieci

Bartosz Suwiński Nawie

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy II

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

"Jasne i ciemne odczuwanie Przybosia", www.latarnia-morska.eu, 06.12.2020

Recenzje » Recenzje 2020 » "Jasne i ciemne odczuwanie Przybosia", www.latarnia-morska.eu, 06.12.2020

copyright © www.latarnia-morska.eu 2020

„Proza i poezja to dawki lekarstw. Uzdrawiają to pęknięcie, któremu ulega wyobraźnia z winy rzeczywistości”.
Jeanette Winterson

W pięćdziesiątą rocznicę śmierci jednego z najwybitniejszych poetów Awangardy Krakowskiej, eseisty i tłumacza, pierwszego prezesa Zawodowego Związku Literatów Polskich, dyplomaty polskiego w Szwajcarii w latach 1947-1951 oraz dyrektora Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie, powołany zostaje do życia zbiór szkiców poświęconych jego twórczości – „Płomiennie obojętny” Bogusława Kierca.

Autor niniejszych zapisków oprowadza czytelnika po dwóch równoległych, niemalże nachodzących się na siebie światach – swoim oraz autora „Próby całości”.

W osobistej nieraz zapisce, Bogusław Kierc wraca wspomnieniem do chwili, która ukształtowała jego wewnętrzny głos. Był to „Wstęp do poetyki” Juliana Przybosia. Od tamtego momentu zbratanie z jednym z najważniejszych dla niego poetów polskich zostało przypieczętowane niezniszczalną pewnością o duchowej paranteli.

Dzięki niniejszym, przyjmującym eseistyczną formę notatkom, jesteśmy świadkami głęboko intymnego doświadczenia lekturowego autora szkicu ogłoszonego we „Współczesności”: „Pomiędzy słońcem a dnem kielicha kwiatu”. Warto w tym miejscu przywołać wrażenie, jakie wywołała na samym Przybosiu ówczesna interpretacja jego utworów dokonana przez Bogusława Kierca: „Po tym twoim eseju przeszedł mnie dreszcz niesamowitości: mam w tobie jakby sobowtóra, który lepiej wie, co się u mnie dzieje pod skórą, w środku, niż ja sam to sobie mogę uświadomić. Jesteś jakąś moją superświadomością krytyczną” (s. 95). Wspólnotowość krwi potwierdzał nawet ten sam charakter pisma obu poetów.

Doświadczenie poezji Przybosia przez autora „Ciemnego chleba” organizowało jego literackie uniwersum, wrażliwość na sensualne wartości słowa, na rytm i dźwięk powoływanego do życia wiersza. Nie dziwi więc fakt, że w niniejszych zapiskach „o chłopcu, który... chciał być Bogiem” przeziera osobiste współistnienie tych dwojga wybitnych artystycznych indywidualności o wielu równorzędnych profilach.

Podążając duktem czaru słów naszego niedościgłego przybosiologa, rozszyfrowując z nim cielesno-duchową materię utworów awangardowego poety, zachwycając się przy tym co i rusz maestrią języka jakim operuje, zdążamy za ludzko-boską rzeczywistością Juliana Przybosia, aż do jego mistycznych doświadczeń. Bogusław Kierc rozrysowuje synonimiczne modele badania świata (Sedlaka i Przybosia), niczym sprawny chirurg przecina skalpelem tkankę poszczególnych metaforycznych sensów, zestawia je ze sobą (Rilke i Przyboś), by wniknąć i nazwać to, co najciemniejsze dla zwykłego czytelnika (dla mnie) w całym organizmie wiersza.

Przy okazji tej niezwykle precyzyjnej „operacji” dociera do ciemnych włókien autobiograficznej materii, obnażając zaangażowanie oraz rozszyfrowując sensy Przybosiowego komunizmu, materialistycznego fideizmu, by ostatecznie zszyć w całość przesłanie jego metafizycznego programu: dążenia „nad świat” i „pogrążenia Boga w sobie”.

Odkrytym na nowo po latach poetyckim peregrynacjom badacza twórczości Przybosia towarzyszyć będzie z(a)dziwienie. Sam autor powie: „rzecz moja o nim, napisana tyle lat później, nie jest przenicowaniem spojrzenia, lecz – przetarciem oczu” (s . 51).
W „Płomiennie obojętnym” Bogusław Kierc jawi się nam ponownie jako wierny uczeń i wnikliwy badacz Przybosiowej spuścizny, w której tytułowy oksymoron jednego z głośnych wierszy poety inicjuje „błogość wielkiego pojednania.
Irmina Kosmala


Bogusław Kierc Płomiennie obojętny (o chłopcu, który chciał być Bogiem)http://www.wforma.eu/plomiennie-obojetny-(o-chlopcu-ktory-chcial-byc-bogiem).html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com