nowości 2026

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Błogosławieni, czyli smutek w duszy", www.latarnia-morska.eu, 30.06.2017

copyright © www.latarnia-morska.eu 2017

„Wam bowiem z łaski dane jest dla Chrystusa nie tylko w Niego wierzyć,
ale i dla Niego cierpieć” (Flp 1, 29).

Skąd idziemy i dokąd zmierzamy? Co nas tu trzyma i sprawia, że pomimo udręk w codziennym znoju życia, chwytamy się go kurczowo i bronimy przed utratą? Po co się męczymy i dlaczego cierpimy? Powyższe pytania – stare i otwarte jak świat – niepokoją również dwóch autorów książki Błogosławieni.

W zbiorze opowiadań Cezarego Nowakowskiego i Jakuba Nowakowskiego zapoznani zostaniemy z różnymi koncepcjami życia ziemskiego, generalnie zawsze traktowanymi jako etap przejścia czy próby człowieczeństwa. Człowiek w tej egzystencjalnej wędrówce przez tajemnice zła, cierpienia i samotności – bo to trzy kluczowe pojęcia tej książki – przeżywa nieustanny dramat.

Często bywa postawiony w sytuacjach tragicznych: zawsze coś traci (wolność fizyczną, psychiczną), bywa zawiedziony, oszukany, wykorzystany – cierpi.
Cierpienie w tych miniopowiadaniach ma wiele oblicz: fizyczne, psychiczne i metafizyczne – to najogólniejsze pojęcia, w których się zawiera. Niejednokrotnie wszystkie trzy rodzaje nachodzą na siebie równolegle, tworząc traumatyczny kolaż stygmatów udręczonego, poszarpanego życiowym doświadczeniem ducha.

Ot, choćby historia Roia z dwóch pierwszych opowiadań Cezarego Nowakowskiego (druga z opowieści „Kalifaktor” – o wysokim stopniu abstrakcyjności - stanowi alternatywną wersję pierwszego). Mamy w niej do czynienia z niecodzienną interpretacją świata PRL-owskiego, w którym oprawca żyje dla światła, a za niewinnie skazanym bohaterem wlecze się długi niczym żałobny tren cień. Nieudane życie artystyczne, odgrywanie marnych ról w kiepskim teatrze, poszukiwanie widza w przestrzeniach nekropolii, bezpodstawny areszt, w końcu napiętnowanie ksywką Hemoroid i zmuszenie do podpisania lojalki sprawiają, że egzystencja Roia jest naznaczona absurdem i tragicznością.

Rzecz ma się podobnie i z kolejnymi smutnymi historiami, w które wpisują się różne życiorysy zagubionych w doczesności ludzi. W „Noli me tangere” Jakub Nowakowski wciągnie nas w opowieść o chłopaku, który po nieudanym związku z sąsiadką, poszukuje swojego miejsca, losu, przeznaczenia w hiszpańskim zakonie. Tam, dotknięta chorobą, „duchowym paraliżem odrzucenia, trądem życia z przypadku” siostra zakonna wprowadzi go w tajemnice swojego życiorysu. Zaskakujące zakończenia tej, jak i innej opowieści o zakonie – „Bäckrei” – pozostawią nas na chwilę w niemym osłupieniu. W niniejszych opowieściach człowiek nie ma zbytnio wpływu na swoje życie i decyzje z nim związane. Przysłowie, iż jesteśmy kowalami własnego losu jest w tych przypadkach nie tyle nieprawdziwe, co wręcz śmieszne. Bohaterowie, choć chcą, nie mogą uciec od własnego przeznaczenia. Ono ich dosięga w najcichszych zakamarkach świata. Przeszywa na wskroś niczym sztylet i pozostawia z krwawiącą raną.

Zwłaszcza w opowiadaniach Jakuba Nowakowskiego nie jest więc tak, że jestem, kim jestem – i następnie spotykam innych (zmieniając się w rezultacie bądź nie). Nie. Jestem, kim jestem, w odpowiedzi na pytanie, wezwanie, roszczenie, jakie stawia mi swą obecnością inny człowiek. W tym sensie ów inny, bliźni, jest miarą mojego życia. Dopełnia lub zawłaszcza moją egzystencję.

W historie Cezarego Nowakowskiego z kolei wpisuje się równie ciężki los, jak np. w gorzkiej opowieści o wygranej w totolotka („Kumulacja”). Jednak w innych, z serii uczynków miłosierdzia, stanowiących obowiązki chrześcijanina wynikające nie tylko z sumienia, ale również Katechizmu Kościoła Katolickiego („Głodnych nakarmić”, „Spragnionych napoić”, „Chorych nawiedzić”) – bohaterowie mają możliwość nawrócenia się, odwrócenia swego losu, pokochania tych, których miłować zbyt trudno. To jasne, choć wątłe światło, w ciemnej jaskini ludzkiego życia. Czasem trzeba stoczyć się na samo dno, poucza autor „Spragnionych”, by niczym motyl wydobyć się ze swej wylinki i żyć na nowo.

Na koniec wszyscy, czytając Błogosławionych, spotkamy się w „Czyśćcu” – wbrew pozorom najoptymistyczniejszym z opowiadań. To w nim Jakub Nowakowski będzie starał się udowodnić, że miłość, która jest fantastycznym splotem irracjonalności z boską metafizyką, potrafi stanąć nam na drodze, gdy jesteśmy całkowicie ogołoceni, bezbronni czy słabi. Wyleczy nas wówczas i napoi.

Jedenaście zaprezentowanych opowieści przez szczecińskich autorów to z pewnością dość trudna mentalna przeprawa przez bagniste, grząskie tereny udręczonych życiem dusz. Ale i wyzwanie rzucone czytelnikowi, by zrozumiał i zaakceptował świat odarty z lukru i pudru.

Świat, w którym musimy rozpoznać i zaakceptować swoje niedoskonałe człowieczeństwo. W końcu świat, w który wpisuje się groza, ale również i piękno.
Irmina Kosmala


Cezary Nowakowski, Jakub Nowakowski Błogosławienihttp://www.wforma.eu/blogoslawieni.html