Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

Wędrówka 53. Pan Frycek po raz kolejny

2021-11-06 15:50

Dziś blisko, bo przed ekran telewizora i radio.

Mam parę niezrealizowanych pragnień. Większość już na zawsze pozostanie zapisana pod tym nagłówkiem. Ale jedno marzenie wreszcie się uwolniło. To pianistyczny Konkurs Chopinowski. Pragnienie wysłuchania (choćby w telewizji i radiu) Konkursu od deski do deski. Wszystkich etapów i większości uczestników. Wreszcie udało się. Wsparła mnie w tym choroba, która skutecznie przykuła moje ciało do fotela. A zatem dwa razy dziennie, w sesji przedpołudniowej i popołudniowej-wieczornej. Plus komentarze telewizyjnych i radiowych ekspertów. Plus media społecznościowe, pełne żywo dyskutujących fanów muzyki, Chopina, Konkursu, uczestników i uczestniczek. Plus serwis chopin2020.pl z jego newsletterami, zdjęciami, reportażami. Jak Olimpiada – Konkurs przesunięty o rok zachował określenie „2020”.

Nie jestem wytrawnym melomanem, nie czytam biegle nut, obce mi są tajemnice pianistyki. Muzykę odbieram emocjonalnie, choć (jak się przekonałem) moja ogólna ocena często nie odbiega od opinii ekspertów, jurorów. Przed wojną członkiem jury jednego z Konkursów był Kaden-Bandrowski i choć praktyka powoływania do takich gremiów nie-muzyków skończyła się chyba nieodwołalnie, widać, że czasem można by zawierzyć uchu „dyletanta”. To oczywiście żart, choć lekko podszyty nutą zwątpienia po usłyszeniu pewnych tegorocznych jurorskich decyzji. Tego Konkursu słuchałem w wirtualnym towarzystwie Ani W.-G. Byliśmy dwuosobowym jury i czasem nie byliśmy daleko... Tyle że ona nie przepadała za grą Evy Gevorgian, a ja nie nadto kochałem Garcię-Garcię. :)

Cóż zatem.
1. Poziom uczestników znakomity (co ucho dyletanta wychwyciło) wynikać miał m.in. z przymusowej pandemicznej izolacji i przykucia kandydatów do fortepianów, nut, profesorskich batów wreszcie.
2. Chopin broni się znakomicie, choć idiom „polskiego Chopina” dawno już chyba zagasł. Broni się też idea konkursu jednego kompozytora, pod warunkiem wszakże, że jest nim Pan Chopin.
3. Ekspansja chopinowskiej muzyki na Daleki Wschód jest faktem niepodważalnym, ale dziwny wydaje się brak młodych pianistów z innych, kiedyś szczodrze reprezentowanych krajów, jak Francja, Austria, Niemcy, Meksyk, Izrael. Dlaczego?
4. Miał swoich idoli (prawie) każdy Konkurs (Pollini, Argerich, Zimerman), miał i ten – to oczywiście Bruce Liu, Bruce Lee fortepianu. Jego „Wariacje” zagrane w trzecim etapie to było coś zaiste niesamowitego.
5. Niejednoznaczności regulaminowe, w tym zasady punktowania i decydowania, kto dalej, a komu już dziękujemy MUSZĄ być ograniczone/uproszczone. Dla dobra wszystkich.
6. Komentatorzy niechże się nie boją wygłaszać odmiennych opinii i niech czasem idą w poprzek a nie wzdłuż (uwaga dotyczy telewizji, bo radiowcy chyba bez zarzutu).
7, 8, 9...

Za cztery lata kolejne Chopinowskie Igrzysko, mówiąc tytułem jednej z książek o Konkursach. Obym dożył w zdrowiu, czego i Wam życzę.

© Ryszard Lenc