nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Lutwak Alfred

2024-12-22 11:47

LUTWAK ALFRED (1912-1942). W dziennikach Zygmunta Blumenfelda natkniemy się na wzmianki o pisarzu Lutwaku. Możemy również przeczytać list Blumenfelda („Na posiołku MLP Ałtynaj, 25 czerwca 1941”), jeden z wielu, który powędrował na lwowski adres Alfreda Lutwaka: „Dnia 22 bm. wybuchła wojna sowiecko-niemiecka. Kontakt między nami wedle wszelkiego prawdopodobieństwa będzie albo utrudniony, albo – co raczej wydaje mi się prawdziwszym – znów na długi okres całkowicie zerwany. Nie będę Cię już – jak dotychczas – informował w ogromnych listach o tym wszystkim, co jest tu udziałem mego życia, a przecież chciałbym się z Tobą kiedyś w przyszłości tym wszystkim podzielić. A pamięć jest względna i zawodzi. Notatki zaś są niewątpliwie wierniejsze i pewniejsze. Dlatego też zdecydowałem się na pisanie niniejszych wrażeń”.
Sybirak Blumenfeld potwierdza powyżej odbiór lwowskiej korespondencji z 12 czerwca 1941 roku, przy okazji przytoczył fragment listu Alfreda Lutwaka („Posyłam Ci dwa zeszyty, żebyś pisał pamiętnik”), jedno jedyne zdanie, z którym musimy pozostać. Jest wprawdzie powieść Lutwaka, ale nigdy do niej nie dotrę, znając moją beznadziejną mobilizację. Znowu zresztą ciągnie mnie do wierszy hrabiego Romana Rostworowskiego. O wróbelkach i przepiórkach.

Zygmunt Blumenfeld: „Dzienniki zesłańca i żołnierza”. Opracowanie Henryk Markiewicz, posłowie Andrzej Romanowski. Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych Universitas, Kraków 2013, s. 284

[22 X 2021]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki