HOLLANEK ADAM (1922-1998). W znakomitej „Prasie okupowanego Lwowa” nie pojawia się nazwisko Heleny Podhaliczówny, nie znajdziemy również debiutanckiego wiersza Adama Hollanka. Bo Hollanek debiutował w „Gazecie Lwowskiej”, zapewniam, że tak było, ponieważ siedziałem kiedyś nad gadzinówką, wypisując dla siebie różne wierszyki.
Na wierszyki zawsze się połakomię. Stąd Hollanek i Podhaliczówna, która ku mojemu zdziwieniu publikowała w gadzinowej „Gazecie Lwowskiej” pod pełnym imieniem i nazwiskiem.
Agnieszka Cieślikowa: „Prasa okupowanego Lwowa”. Wydawnictwo Neriton, Warszawa 1997, s. 335
[10 I 2020]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki