GAŁUSZKA JÓZEF ALEKSANDER (1893-1939). Z Gałuszki wynotowałem dla siebie „czas wichroskrzydły”, nie zapominam także o „deszczowej omroce”. W innym wierszu Gałuszki wypatrzyłem „żylaste i ścięgniste, twarde stopy bose”.
Omgłę (białą lub mistyczną) zarezerwowałem wyłącznie dla lwowskiej poetki Marii Kazeckiej. Ale Józef Aleksander Gałuszka również dostarcza nam nieco omgły („Toną w omgle zmierzchowej i deszczu łez gorzkich”), skonsumuję każdą omgłę w poezji polskiej. I każdą smutnicę.
Józef Aleksander Gałuszka: „Cienie orłów”. Gebethner i Wolff, Warszawa-Kraków-Lublin-Łódź-Paryż-Poznań-Wilno-Zakopane 1932, s. 63
[12 I 2021]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki