nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MAŁOMIASTECZKOWE ZRYWY, Poezja, a sprawa upalna

2015-08-07 09:32

Upał, taki jaki mamy za oknem, nie sprzyja pisaniu wierszy. Chyba że wieczorkiem w pobliskim pubie przy zimnym piwku. Ale i to nie to – umysł jakiś ociężały. Zresztą, jak tu rozstrzygać egzystencjalne problemy, gdy kapie z nosa pot, a płuca rozpaczliwie szukają w powietrzu tych 21% tlenu…

Ale można planować. Nawet nie napisanie wiersza, ale przynajmniej jakąś poetycką imprezę – wino, kobiety i śpiew (nie mylić z sex, drugs and rock’n’roll).

I w tym upale rodzą się plany. Narodził się plan wspólnego autorskiego wieczoru z Ewą Poniznik (pisałem o niej w ostatnim wpisie) połączonego z recitalem tzw. poezji śpiewanej w moim skromnym wykonaniu. Gdańsk Oliwa, Galeria Warzywniak, 29 sierpnia, godzina 18.

Mój serdeczny przyjaciel-poeta Marek Czuku stwierdził, iż nasze wiersze się uzupełniają i że to dobry pomysł. A ja Markowi wierzę. Bo niby czemu nie?

Ale co ma to do upału? Ano to, że myśli zaczynają wybiegać do kawiarnianych, wyjętych z bohemy, klimatów i włączonej tam klimatyzacji. Bo tu tylko mały na biurku wiatraczek na USB, który nawet nie potrafi egzystować bez włączonego komputera. Niejeden z nas już nie potrafi.

Kiedyś jeden znajomy informatyk powiedział, że źle się czuje, kiedy nie słyszy szumu komputera…

Ale co to ma do upału? Chyba już nic. Chyba czas na chłodny prysznic, zimne piwo i może jednak się coś napisze…

© Zbigniew Wojciechowicz