nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Smoleński dzienniczek 24

2019-06-08 15:32

8 września, 4

Zmęczenie i słabość chwytają D. i mnie. Z tego wszystkiego we mnie się robi w środku głód taki sam jak moja waliza pancerna. Idziemy coś zjeść. Tłumy tu i tam. Wchodzimy do dziupli obsługiwanej przez Pakistańczyków. D. zamawia colę, ja warzywa, kaszę i różne niezwykle sosy do środka naleśnika owiniętego w folię. Patrzymy na nasze toboły, które większe i cięższe się zrobiły. Idziemy, a one za nami. I wszyscy razem wsiadamy. „Uznam” pędzi na złamanie karku: Wyszogród, Kutno, Włocławek przemyka i robi się nieważny. Toruń. Żona D., A., odbiera nas i nasze toboły. Wjeżdżamy w rozświetlenie nasze. Czarność.

© Maciej Wróblewski