nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Smoleński dzienniczek 14

2019-02-09 15:28

6 września, 5

Ojciec Chrisanof nie darzy Polaków serdecznością, a nas przyjmuje z pełnymi honorami: kanapki z sardynkami, z polędwicą z łososia, cukierki i dwunastoletnia whisky. Na chwilę zagląda do nas zakonnica. Krótka wymiana zdań między nią a nim. Z ukłonem odchodzi. Pop zaczyna swój długi i szary monolog o najbliższej przyszłości. Jeśli wojna ma być, to na wiosnę. Putin to liberał i demokrata. W końcu mnie pyta czym się zajmuję, ale chyba nie interesuje go moja opowieść. Próbuję wyciągnąć się w fotelu, ale jest za głęboki dla mnie, za szary. Niewiele słucham, patrzę na obrazek na ścianie. To chyba Caspar D. Friedrich. I w zasadzie pasuje do zwalistej postury tego brodatego popa. Po blisko dwóch godzinach wychodzimy odprowadzani na skrzyżowanie ulic: Chrisanof pokazuje nam drogę do naszego hotelu.

Po drodze wstępujemy do sklepu. Kupujemy nabiał na jutrzejsze śniadanie i czarny chleb. Starsza sprzedawczyni żywo reaguje na nasz polski. Polacy? Sprzedawała w Polsce kalesony i trochę uszczknęła naszego języka. Potem przez rok uczyła się polskiego w szkole wieczorowej. Kiedy mali ludzie z Polski popieprzyli stosunki z Rosją i Białorusią, wyprawy Rosjan na zachód okazały się zbyt drogie, skomplikowane.

© Maciej Wróblewski