Innego życia nie będzie, wystarczająco długo obserwuję przemiany siebie w siebie, żeby wiedzieć, co mówię. Na skraju ciała i języka rozpoczyna się najprawdziwsza mowa, rozmowa. Żałuję osób o ustalonych życiorysach. Dobrze jest kochać poznając skraj miłości, czy jak to tam nazwać powstawanie trzeciego uczucia pomiędzy dwoma. Trzecie uczucie jest formą niezwykłą, uniezależnia się od spięcia dwóch uczuć i zrywa z doświadczeniami. Miłość się uniezależnia i jest trzecią, można powiedzieć, formą ciała i słowa, jest pomieszaniem, ma papiery, litery i skulenie na śladowe znaki swojej obecności. Jest wyrzutkiem społecznym. Czy uda mi się napisać kiedyś o tym książkę?
© Grzegorz Strumyk