nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

DYŻURKA, 0035

2016-08-09 14:53

Zapisuję spojrzeniami, skórą odsłoniętą, otwartą dłonią, biodrami, bez języka w gębie, uwięzionego, obrośniętego słowami jak chorobą. W tym czasie patrzę na to, co ty, i łup, raz na kwadrans jedno słowo. Słowa w użyciu straciły zaufanie. Słowa wolne w dowolnym miejscu i czasie odpowiadają innym zdarzeniom i budzą zaufanie. Zdania zamknięte przekonują. Zdania otwarte zbliżają. W świecie przypominającym nieustanne zdobywanie, marzeniem jest bliskość a nie posiadanie. W drodze pod Jelenią Górą zobaczyłem jak głowa jest wysoko od ziemi, jak daleko od stóp. Byłem zdziwiony orbitą głowy. To wystarczająca odległość do pokonania, żeby się spotkać, połączyć.

© Grzegorz Strumyk