Andersen napisał bajkę o cieniu. Mój cień dopełnił siedemdziesięciosiedmioletniej wierności widzialnej pałubie ciała, z którym wypada mi się utożsamiać, akurat w teatrze, będącym pierwszym teatrem mojej inicjacji w tę sferę sztuki, czy – ściślej – bycia w misterium poznania (poznawania) siebie przez tę sztukę. W teatrze lalek, czyli (jednak) w teatrze naszych cieni (którymi są lalki). I właśnie tutaj reżyseruję przedstawienie według „Księżniczki na ziarnku grochu”. Mieszkam w teatrze. W nocy, wychodząc z łazienki przez ciemny korytarz, oświetlony zielonym światełkiem „exit”, na końcu korytarza zobaczyłem idącą ku mnie postać. Ciemną. Przestraszyłem się. To był mój cień. Pierwszy raz tak mnie przejęło spotkanie z cieniem. Szedł do mnie Ciemny On. Bałem się.
© Bogusław Kierc