Widzę ciemność! – zawołał mój pięcioletni wnuk. Okrzyk dotyczył książki pod tytułem „Cię-mność”, którą zobaczył na półce. Ale natychmiast pomyślałem o widzeniu ciemności, a nawet – niewidzialności. To znaczy: ich szczegółowej „treści”.
Zdaje mi się, że dla wielu zaskakujące może być uświadomienie sobie, że przeważająca część rzeczywistości naszego życia i losu zanurzona jest w ciemności i niewidzialności. To tam są „laboratoria” i „świątynie” naszego „stawania się”. Niewidzialne steruje naszą widzialnością. Wierzący i niewierzący mówią o duchu. Prawdopodobnie mając na myśli to samo. Czy jednak wiedzą, co mają na myśli? Widzą ciemność?
© Bogusław Kierc