Nowości 2022
Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

Poszukiwanie całości

nakład wyczerpany
Poszukiwanie całości - Cechy
Cechy
format18,0 x 18,0 cm
rok2009
strony150
oprawabroszurowa ze skrzydełkami
ISBN978-83-60881-36-1
wydanie2 poprawione
zdjęciaDorota Damaschke, Paweł Karolak
posłowieAndrzej Skrendo
redakcjaAdrian Sroka
korektaAgata Borowicka, Anna Nowakowska
wydaw-nictwoFORMA

Krzysztof Niewrzęda

Poszukiwanie całości to powieść, ale złożona z opowiadań. Ich akcja dotyczy losu emigrantów. Cóż może być zaskakującego w tak oklepanym temacie. Ano może. Przede wszystkim uwagę przyciąga specyficzny język autora. Pisze on w sposób zwięzły i jędrny, a jednak pełen poezji – poezji szarości i rdzy, baraków i blokowisk, gdzie przecież także, a może przede wszystkim tętni życie. Niewrzęda przy całej swojej czułości dla języka, jego niespodzianek i zapadni, wnikliwie opisuje emigrację nie tylko na obcą ziemię, ale i w obcą mowę. (...) W pewnym sensie Poszukiwanie całości można porównać do Szczuropolaków. Wszelako, gdy u Redlińskiego króluje satyra i demaskacja, Niewrzęda jest przede wszystkim gorzki, a miejscami nawet melancholijny, zwłaszcza w czułych na swój sposób opisach życiowych rozbitków. Autor bezlitośnie demaskuje ich marzenia o bezpiecznych niszach, w których, mimo szalejącej zawieruchy, mogłoby być ciepło i bezpiecznie. (...) Niekiedy bohaterom wydaje się jednak, że uciekli przed fatalizmem i że już im nie zagraża stoczenie się w świat clochardów pijących w sąsiedztwie ciepłej rury. Mylą się, rzecz jasna: ten świat tylko na nich czyha, w tajemnicy przed sobą sami go nawet przyzywają. Może dlatego opisy „dna” są w książce Niewrzędy takie sugestywne. (...) Tak jak twórcy brytyjskiego kina społecznego, Niewrzęda potrafi być konkretny. Nie chodzi o zaangażowanie polityczne, lecz o bystre oko, które dostrzega odbicia neonów w karoserii samochodu i specyfikę picia już nie do lustra, ale do video. Udaje mu się wyczuć pewne głębokie zależności, rozbłyskujące analogie, dziwne, a jednak zupełnie prawdziwe pokrewieństwa. (...) Jego atutami są szczerość i „czystość” w oddawaniu prawdy miasta, ukazywaniu samotności i wykorzenienia.
Katarzyna Szumlewicz, Twórczość

Żadnych nazw miejscowości. W ogóle żadnych nazw, nazwisk i imion poza tymi, które zna każdy. Bohaterowie Poszukiwania całości nazywają się: ja, on, ona, kobieta, dziecko, sąsiad, taksówkarz. Na stworzone przez siebie postacie autor nałożył klątwę bezosobowości, aby naznaczyć je stemplem ogólności. Krzysztof Niewrzęda przemógł doświadczenie obcości i zajął się ludźmi, odczuciami i ciosami losu.
Aureliana Sorrento, Berliner Zeitung

Tytuł trafnie wyraża intencję twórcy, jaką była próba ujęcia całości emigracyjnego doświadczenia, od podróży i obozu dla przesiedleńców po smutny finał. Niewrzęda w wyrazisty, chwilami przejmujący sposób, opisuje samotność, wyobcowanie, niemożność znalezienia sobie miejsca (...) Skomponowana niczym collage powieść składa się z rozdziałów-opowiadań stanowiących osobne narracyjne całości.
Piotr Piaszczyński, Dialog

Poszukiwanie całości jest pierwszym tomem prozy Niewrzędy – i jeżeli publikacja ta nie zwróciła do tej pory większej uwagi krytyki, to zapewne dlatego, że ukazała się w małej oficynie, a nie w którymś z „centralnych” wydawnictw. Zebrane w książce opowiadania osadzone – z grubsza – w poetyce małego realizmu, wspartego niekiedy pewnym elementem paraboli, a także zabiegami typowo postmodernistycznymi, sumują – jak sądzę – materiał osobistych doświadczeń Niewrzędy związanych z jego przenosinami na Zachód (...) Żywo, zgrabnie, z talentem wnikliwej penetracji psychologicznej napisane, takie teksty jak Podróż, Obóz, Przesłuchiwanie anioła zaliczyłbym do zestawu najcelniej i najbarwniej przedstawionych opowieści z kronik najnowszej emigracji w prozie polskiej lat ostatnich.
Mieczysław Orski, Odra

„Człowiek musi być sam”... – tego nauczył mnie niegdyś Hłasko. W ślad za nim podążył Krzysztof Niewrzęda. Nie pozostawiając najmniejszej nadziei na zrozumienie przez drugiego, choćby najbliższego nam człowieka, uczy czytelnika samotności. Samotności w nabrzmiałe wspomnieniami wieczory, rozpaczy w alkoholowym upojeniu, wyobcowania w pędzącym ku mamonie tłumie... Zapoznaje z odłączeniem, alienacją, odosobnieniem. Z obojętnością wreszcie (...) A do tego, jakby jeszcze mało było bólu egzystencji, rozłamanie pomiędzy dwa światy: świat „tam” – nędzna przeszłość, naznaczona chęcią zapomnienia, która ostatecznie okaże się nasączonym nostalgią wspomnieniem i świat „tu”, gdzie wszystko dzieje się „w imię jakości bytu”, gdzie zatraca się siebie. I za Różewiczem powiem, że kiedy przestaję z dnia na dzień nienawidzić i kochać, kiedy odkrywam złoty środek, zaczyna się konanie. A jeśli nie mogę złożyć swojego świata, żyję wówczas z dnia na dzień, nawet się nie domyślam, że go nie ma. Być może jest to zamysł jakiegoś sposobu na trwanie („Dzień. Tydzień. Miesiąc. Zasiłek i dalej. Dzień. Tydzień. Miesiąc”.), sposobu, który jednak oprócz nastręczania rozmaitych wątpliwości, rodzi także, a właściwie przede wszystkim, pytanie (przypuszczalnie zasadnicze): czy bezustannie uciekając od jednego, a zarazem wiecznie będąc w drodze do kolejnego, nie traci się ostatecznie obu światów? Niestety, mgliste przeczucie okazuje się pewnikiem... W parze z wewnętrzną niespójnością, służącą właśnie odzwierciedleniu tego stanu, idzie rozmaitość form powieści: „Nabrałem więc przekonania, że nie powinienem budować jednorodnej przestrzeni. Za bardziej prawdziwe uznałem podporządkowanie struktury opowieści wielu nastrojom”. I tak „poszukiwanie całości” urzeczywistnia się nie na jednej, a na wielu płaszczyznach.
Joanna Armatowska, Pro Arte

Za pomocą niewielu celnych słów Niewrzęda oddaje spostrzeżenia, stany emocjonalne i uczucia trafiając w sedno. Doskonale widać to w pochodzącym z jego debiutanckiej powieści Poszukiwanie całości rozdziale Whisky z lodem. Śledzenie tego, w jaki sposób autor chwilę picia whisky, w fotelu przed telewizorem, wykorzystał do daleko idących refleksji na temat emigracji, awansu socjalnego i poszukiwania miejsca w obcej społeczności, rozmywając przy tym granice między fantazją i realnością, odbywa się z niesłabnącym napięciem.
Gabriela Keler, Weser-Kurier

Niewrzęda ujawnia spory talent prozatorski, co za tym idzie potrafi wciągnąć czytelnika nawet w najbłahsze problemy swoich bohaterów. To co napisał świadczy o bardzo dobrym warsztacie pisarskim. (...) Temat jakim zajął się Niewrzęda w swoich opowieściach, gdzie główny bohater stara się w swoich poszukiwaniach odnaleźć i scalić siebie, dotyczy najnowszej emigracji polskiej, jej dramatu, konfliktów, chamstwa, nieporadności i odwagi. Wszystkie te przymioty – w czasie historycznym mogące urosnąć do miana polskiej egzotyki – są mniej ważne w zestawieniu z samym problemem tożsamości człowieka z tym co w nim silne i słabe, kiedy mu przyjdzie zaistnieć po „wyrwaniu korzeni”. (...) Warto także wskazać i na ten walor literatury Niewrzędy, dzięki któremu może on z dużą swobodą absorbować nowe doświadczenia stymulowane przez odmienne od polskich miejsca zamieszkania. Niewrzęda nawiązuje do uniwersalnych mitów, jakie obowiązują pod każdą szerokością i długością na kuli ziemskiej.
Sylwester Marynowicz, Suplement

Debiutancka powieść zdekonstruowana K. Niewrzędy jest dramatyczną próbą waloryzowania współczesnego świata. (...) W jego prozie dużo jest krwi i trupów, i błędem byłoby przykładać do nich realistyczne miary. Autor jest przede wszystkim poetą i zjawiska te traktować należy raczej symbolicznie, jako ofiary oczyszczenia. Od oczyszczenia blisko im do oswojenia się, a więc kolejnego etapu na drodze „ku całości”. Wprawdzie bohatera tych opowieści, bowiem każdy rozdział stanowi swoistą całość, pozostawiamy na etapie wzbogacenia swej samotności o miłość do Kasety (video) i Butelki, to jednak towarzyszy temu już zapowiedź czegoś Większego: Chrząszcze, które schodzą z ciała bohatera i „wbrew swoim przyzwyczajeniom zmierzają w odwrotnym niż zazwyczaj kierunku”.
Stefan Pastuszewski, Akant


recenzjenotywywiady:
--- "Z pięciu minut wielki zamęt", Wyspa, 2/2014
--- "Smutek rozpadu...", Latarnia Morska, 1/2011
--- "Obcy", Lampa, 1-2/2010
--- "Poszukiwanie całości", Odra, 1/2010
--- "Całość odanleziona?", Wyspa, 4/2009
--- "Trans-Odra", Przegląd Powszechny, 11/2009
--- "Emigrant więcej zyskuje, niż traci", Kurier Szczeciński, 03.11.2009
--- "Bez sentymentów i nostalgii", Kurier Szczeciński, 03.11.2009


promocje:
--- 10-13.05.2012 – III Warszawskie Targi Książki
--- 09.06.2010 – spotkanie z Krzysztofem Niewrzędą
--- 22.10.2009 – spotkanie z Krzysztofem Niewrzędą

--- 15.10.2009 – spotkanie z Krzysztofem Niewrzędą
--- 14.09.2009 – spotkanie z Dariuszem Muszerem i Krzysztofem Niewrzędą

Osoby, które kupiły ten produkt kupiły także: