Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

"Zdzieranie kory", www.papierowemysli.pl, 13.06.2013

copyright © www.papierowemysli.pl 2013

Powiedzieć, że rytuał przejścia fascynuje od dawna to tyle, co nic nie powiedzieć. Przechodzimy kolejne granice, nastawiamy się zmiany w myśleniu, przenosimy własne oczekiwania na drugą stronę, gdzie spotykamy Strażników... Przejście symbolizuje także poza samą kategorią przemiany wiarę w istnienie świata po świecie, życia po życiu. Rytuałem przejścia może być umieranie, może nim też być miłość. Zazwyczaj chodzi o wydarzenie do pewnego stopnia mistyczne, niosące znamiona duchowości. Poruszanie tej tematyki w poezji każe oczekiwać jakiegoś patosu, uwznioślenia ponad miarę. Jednak w przypadku wierszy Patryka Zimnego zawartych w tomiku Przejście nie sposób mówić o patetycznych tonach.

Już pierwszych kilka utworów traktujących o umieraniu matki ujawnia pewien dysonans między religijnym aspektem podniosłego patosu a przyziemnością i realnością śmierci. „Budzikiem nie obudzisz umarłych / wiedzą to grabarze którzy wstawiają wódkę do zamrażarki” – stwierdza poeta. Śmierć widziana jest jako nauczycielka życia, bo „druga strona jest coraz bliżej”, albo „co nas nie łączy jak dzień gdy zabija / telefon wiadomość i śmierci chwila”. Śmierć u Zimnego nie jest mieszkanką sacrum, ona zamieszkuje prosektoria i szpitalne korytarze.

Kolejnym rytuałem przejścia jest miłość, tu znowu kompletnie odarta z liryzmu i podniosłości. Autor stwierdza wprost, że „wszystkie systemy wierszy w miłości zawodzą”. Uczucia zatem, zdaniem Zimnego, nie da się wyrazić w słowach. A może raczej chodzi o to, że miłości nie da się zwerbalizować, nadać jej znaczenia ciasnymi klatkami słów. Wszelkie próby stworzenia miłosnego wiersza skazane są na porażkę – mamy tu do czynienia z niemożnością przejścia na drugą stronę, bo wiersz zawiera aspekt nierealności. „Byłaś dobra tylko w wierszach którym uwierzyłem” – powie poeta.

Autor podejmuje w kolejnych wierszach próby niemal reportażowego opisu rzeczywistości. Poruszamy się w nim po rodzinnym Lęborku poety i jego okolicach. Jak pisze w posłowiu Piotr Michałowski: „Niekiedy realiom ze wspomnień można przyznać oderwany od autobiografii i typografii uniwersalizm i reprezentatywność pokazanych zjawisk społecznych. Jest więc wyludnienia miasta i przekształcenie go w cmentarz, bo (...) jest bidul z traumą z dzieciństwa; jest sytuacja polskich emigrantów w Hamburgu”.

Program poetycki Patryka Zimnego dobrze opisuje zamykający zbiór utwór Ars poetica: złoty środek. Pisanie jest w nim porównywane do zdrapywania ze słów kory, aby uzyskać żywicę, „to jak otwieranie puszek z rybą / tylko się nie zatnij bardzo łatwo jest się skaleczyć”. Można też „spróbować językiem / przeniknie kilka warstw”. Mamy więc do czynienia z rodzajem ćwiczenia rzemieślniczego, a sens tkwi głęboko pod powierzchnią zdrapywanych słów – dopiero tam znajduje się Poznanie.
Krzysztof Maciejewski


Patryk Zimny Przejściehttp://www.wforma.eu/220,przejscie.html