Zapominam się. Bez szczególnego wysiłku. Przez pożary, nakrapiane żuki, które nieświadome niebezpieczeństwa nie zdążą uciec w bezpieczne miejsce. Ale odnajduję instrukcję elektrycznej szczoteczki do twarzy i rozkręcam części po kolei, pamiętając o początku i końcu. Wczoraj spotkałam Deppa i nie bardzo wiedziałam, dlaczego rozmawialiśmy o wielkości sceny koncertowej w pobliskim parku, nie zdążyłam nawet uśmiechnąć się do niego i skomplementować jego nowej apaszki. Później Paddy śmiał się ze mnie, że nie wiedziałam o muzycznej pasji Johnnego. Przez chwilę śmiałam się do łez. Tak powstają anegdoty i poszłam spać.
© Małgorzata Południak