Dlaczego wydaje mi się, że trzymanie długopisu w ręku jest zobowiązaniem? Zobowiązaniem, że użyję go w celu... W celu, który ma coś na celu. Długopis, przedmiot, który jest, ale który przekłada się na coś, czego w rozumieniu materialnym nie ma – na słowa.
Nigdy nie mam pewności czy to, co piszę, ma jakąkolwiek wartość i czy znajdzie kiedykolwiek jakiegokolwiek odbiorcę. Odbiorcę czyli czytelnika... Nie piszę, by znaleźć...
*
Dla zbyt przewrażliwionych,
którzy poszukują, chociaż wciąż tracą.
* Emilia Brulińska, „Albacaration”, s. 7, Ostrołęka 2024
© Tomasz Majzel