nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Ziębińscy

2024-06-16 12:02

ZIĘBIŃSCY. Z jarosławskiej biblioteki moich krewnych Brzezińskich posiadam dwie książki, m.in. powieść Rolfa Schneidera, który uważnie czytał Herberta, skoro wykorzystał fragment jego wiersza („Powrót prokonsula”).
Zaczerpnijmy coś z „Podróży do Jarosławia”, choćby swojski wyimek: „Nazwisko Ziębiński – jak już wspominałam – jest w Polsce niesamowicie popularne. Nie dziwiło mnie więc, że spotykałam w Polsce raz po raz jakiegoś Ziębińskiego. Jednakże okazało się, że wszyscy oni byli z Janem jakoś spokrewnieni, o czym nie miałam poprzednio zielonego pojęcia. Dopiero teraz Jan powiedział mi, że doktor Ziębińska była żoną jego brata (...)”.
Nie rezygnuję z kolejnego cytatu, bo możemy bliżej przyjrzeć się Janowi Ziębińskiemu, studentowi architektury: „Polak miał sympatyczny, nieco murzyński sposób chodzenia, trochę jak Sidney Poitier, który jest fantastycznym typem i którego znam z amerykańskich filmów. Oczywiście daleko mu poza tym do Sidneya Poitiera, nie jest przecież Murzynem tylko Polakiem, ale jego chód i to, że był taki rozsądny, zrobiły na mnie pewne wrażenie”.
Tłumacz Rejniewicz pozostaje dla mnie zagadką. To samo napisałem kiedyś o tłumaczce Wandzie Obłuckiej. Jeszcze większą zagadką pozostaje dla mnie ów „fantastyczny typ” Poitier.

Rolf Schneider: „Podróż do Jarosławia”. Przełożył Leszek Rejniewicz. Państwowe Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1984, s. 182

[1 VIII 2020]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki