nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Zdzisław

2024-02-18 12:03

ZDZISŁAW. „Zdzisia zmarnili przy wyrębie / drzew w tajdze”. Pan Zdzisław „był prezesem sądu”. Gdzieś na Kresach Wschodnich.
Zmarnili nie tylko Zdzisia, deportowali także żonę jego młodszego brata Stanisława: „dziecko w pociągu / na Syberię urodziła i martwe / wyrzuciła przez dziurę w podłodze”. Zmarnili i zmarnowali. Zapamiętajmy to określenie.
Szkoda, że profesor Leszek Czuchajowski, skądinąd lwowianin, nie skupia się na konkretach (odczuwamy m.in. brak nazwisk), w poezji musimy trzymać się konkretów, polegać na szczegółach szczególastych, nie wystarczy operować imionami naszych sybiraków. Raz jeszcze wrócę do wierszy Czuchajowskiego, może coś pominąłem.

[18 VII 2023]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki