nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Wasilewski Marek Antoni

2015-04-20 12:09

WASILEWSKI MAREK ANTONI (1924-2011). Darujmy sobie „Modlitwę o człowieczeństwo” („Oczy moje są złe, w mych oczach gra pożądanie, / Zakryj mi oczy Twą wizją, daj mi nie widzieć, Panie”). Wasilewski ułożył ponadto „Modlitwę”:

Każdy mój oddech niech Cię chwali
I każde drgnienie moich powiek,
Panie, co dbasz o krzewy malin,
Jakże Ci nie ma ufać człowiek?

Arkusz poetycki Wasilewskiego ratują wyłącznie „Czerwone czereśnie”, choć wydawca skrytykował ów wiersz: „autorowi brak czynnika samokontroli czy po prostu kontroli, brak tej siły, która (...) prowadziłaby do koniecznej korekty artystycznej”. Z dzisiejszej perspektywy jest to najlepszy utwór Wasilewskiego. Mimo wszystkich potknięć debiutanta:

Ktoś rzucił na trotuar czerwone czereśnie.
Może zgubiło je dziecko, a może kobieta?
Może kobieta podobna do ciebie?
Czereśnie są czerwone, jak były twoje usta. –
Leży garść owocu.
Mijają się spiesznie obojętni przechodnie.
Depczą zgubione czereśnie.
Sok tryska na trotuar. – – –
Nie wiem, jak się bałaś,
Patrząc w lufę pistoletu,
Nie wiem, co myślałaś ostatnią, ziemską myślą,
Kiedy krew twoja tryskała na bruk,
Jak sok zdeptanych czereśni. –
Wpatrzony w miazgę owoców nie dowiem się już nigdy.

Marek Antoni Wasilewski: „Gdzie niebo mieszka”. Pax, Warszawa 1951, s. 15

[2 III 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki