TYMCZYŃSKI JÓZEF (zm. w 1941 roku). „Profesor Zofia Frydlewicz-Ciesielska na zesłaniu”. Napiszę ów wiersz, kiedy przeczytam wspomnienia sybirackie Frydlewicz-Ciesielskiej („Sześć lat w Kazachstanie”), nie może być inaczej, znikąd nie otrzymam niezbędnej inspiracji.
Zajrzyjmy do naszych zesłańców we wsi Krywoszczoki („w Krywoszczokach w piecu paliło się drzewem, a nie kiziakami jak w Ałkachaszu”), Józefę Tymczyńską, żonę „kierownika Sądu”, deportowano z dziećmi (Podwołoczyska, 13 IV 1940). Oto fragment, który chciałbym zachować na potrzeby wiersza: „Zaczynała się właśnie zima r. 1940/41. (...) Dzieci pani Tymczyńskiej miały: Zosia około 15 lat, Lila około 10 lat i synek Józio około 6 lat. (...) W tym czasie zachorował także w sąsiedniej izbie u pani Tymczyńskiej jej synek Józio. Choroba jego przeciągała się, nie było ani lekarza, ani lekarstw. Pewnego dnia pani Tymczyńska zaczęła bardzo płakać, płakała też nasza mama, Zosia i Lila. Nie wiedzieliśmy z początku, co się stało. Mama wtedy nam powiedziała, że Józio umarł” (Krywoszczoki, „było stąd 12 km do miasteczka Marjewka oraz 200 km do miasta Pietropawłowska, gdzie była stacja kolejowa”).
Na potrzeby wiersza zabezpieczam nazwiska licznych sybiraków (Halina Agopsowicz-Kura, Halina Boberska, Marian Chodor, Marian Gwoździk, Stanisława Kaszycka), bo bez nazwisk trudno uskuteczniać poezję, trudno o tekst pod tytułem „Wywózka Tomczyńskich, Tuczyńskich i Tymczyńskich”.
[20 XII 2025]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki