Nowości 2022
Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Turski

2016-10-23 14:32

TURSKI. O Turskim informuje Zofia Romanowiczówna w swoich nadzwyczajnych lwowskich dziennikach: „Tadzio mówił, że  p o e t a  Turski... pije! A! gdzież są czyści, gdzież ludzie bez plamy?... Cierpię – Boże, zlituj się!” (Lwów, 25 września 1863 roku).
I nic więcej. Żadnego wiersza, najmniejszego fragmentu, którym mógłbym się ucieszyć. Nawet imienia. Biblioteka Narodowa nie rejestruje książek Turskiego, byłby to zatem poeta bez osiągnięć. Bez dorobku. Jeden z tych, którzy rozpyrtali i zaprzepaścili niewątpliwy talent.
Nie chcę powiedzieć, że Turski rozpyrtał talent, bo się upijał. Ale tylko ta myśl kołacze mi się po głowie.
O Tadziu nie będę szerzej pisał. To brat Romanowiczówny. Wybitny lwowski dziennikarz. Trzeba natomiast wspomnieć, że Zofia Romanowiczówna (1842-1935) była nazywana „egzaltantką”.

[16 IX 2016]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki