nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Smolarski Mieczysław

2016-02-14 13:11

SMOLARSKI MIECZYSŁAW (1888-1967). Smolarski potrafi tu i ówdzie oczarować („Błądzę w tłumie samotny, kąpię się w nicości”), ale „Usta” wydają nam się tekstem co najmniej niedościgłym:

Usta, czerwone skrzydła dwa motyle,
Gdy się rozchylą – duszę niepokoją,
Zapomnieć przy nich i szaleć przez chwilę,
Zabrałaś usty mi spokojność moją.

Co było we mnie ciszą młodej wiosny,
Burzy się nowym opętane żarem,
Rozpłomieniłaś jakimś krwi pożarem
Mój świat słoneczny, jasny i radosny.

– Kiedy ich dotknę, do swych warg przechylę,
Wnet korne spoczną, z szałem się oswoją.
Usta! czerwone skrzydła dwa motyle...
Zabrałaś niemi mi słoneczność moją.

Dla „Ust” zrezygnowałem z sonetu „Don Juan”. Skoncentrujmy się wszakże na jednej tercynie: „Nie znał, co przymus i co obowiązek, / Lecz tysiąc w życiu zdejmował podwiązek, / Wzrok pieszcząc kobiet utoczoną nogą”.
Można oczywiście uskarżać się na poetę („W głębinach dusz nurt burzy się i pieni”), ja jednak uważam, że nie zmarnowałem i nie przesiusiałem dnia. A o to przecież chodzi.

Mieczysław Smolarski: „Z wielkiego miasta. Poezje”. Ozdobił Alfred Żmuda. Odbito w drukarni „Secesja” w Bochni (Bochnia 1925), s. 116

[17 X 2010]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki