nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Skibicki Aleksander

2023-07-16 14:13

SKIBICKI ALEKSANDER (1919-2007). Łagiernik Karol Rysiowski pochodził z podlubaczowskiego Narola, podobnie jak Skibicki. W moich dyrdymałkach nie brakuje rymnięć (Karol i Narol), nie zważajmy więc na kolejne rymnięcia i dowiedzmy się czegoś o V Kompanii Narol Armii Krajowej, o której zresztą nie miałem większych informacji: „We Lwowie umieszczono nas na tzw. ‘Brygidkach’ – więzieniu przy ulicy Kazimierzowskiej, gdzie poznałem wielu ludzi. Obok mnie na sienniku spał starosta przemyski – pan Stamirowski (...). Tam poznałem Karola Kosteckiego, późniejszego dowódcę V Kompanii Narol Armii Krajowej. Został on złapany również na granicy jako podchorąży i uczestnik wojny obronnej 1939, gdy powracał do rodzinnego Buczacza, gdzie mieszkała jego matka. Po kilku przesłuchaniach został on zwolniony z więzienia. Niedługo potem uciekł z powrotem do GG, do Narola, gdzie mieszkał i pracował na stanowisku naczelnika poczty jego szwagier – Łucykow. Na ‘Brygidkach’ byliśmy przesłuchiwani wiele razy, szczególnie w nocy. Cały czas siedziałem w jednej celi z Rysiowskim”.
Karola Rysiowskiego spotkamy następnie w łagrze Czibiu, „położonego o czternaście kilometrów na południe od Uchty”. Szkoda, że musimy poprzestać na wzmiankach, skupić się wokół napomknień. Z napomknień nie sposób wysnuć tekstu, wyczarować poezji. Choć postaram się napisać wiersz o Skibickim. I o łagierniku Eugeniuszu Jewsiewickim.

Aleksander Skibicki: „Marszruta życia”. Projekt okładki: Grażyna Zyber. Narol 2004, s. 110

[4 V 2023]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki