nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Kudelka Mieczysław

2016-04-03 14:02

KUDELKA MIECZYSŁAW. Tom wierszy opublikowanych po śmierci Kudelki około 1908 roku. Informuje o tym Zygmunt Mostowski, autor szczególnie zakręconego wstępu: „Kilka tych słów rzucam jak garść ziemi na trumnę przyjaciela, z którym przeszłość mię łączy łańcuchem wspólnych przeżyć, wspólnych utęsknień”.
Nie jestem ciekaw sonetu pod tytułem „Krakowskim poetom” („Tęskno mi do was ogniste wy duchy, / Co w blask stroicie marny ludzki atom / I jego siłę wskazujecie światom, / I życiorodnych jego skier wybuchy”). Zaciekawia mnie inny sonet Kudelki:

Lubię śród kwietnych woni i świateł półcienia,
Pośród pieśni słowiczej miłosnych hejnałów
Mieć dziewkę, co pożarem namiętności szałów
Pałając mnie upojnem tchnieniem rozpłomienia. (...)

Gdy czuję wnętrzną pustkę, bardziej pragnę jeszcze –
Jeszcze silniej mię nęcą piersi i ramiona,
I wściekle garnę dziewkę w moich ramion kleszcze,

I piję czar miłosny z dziewiczego łona,
Aż przesyt mi na chwilę zgasi myśli życie
I na chwilę się czuję w wieczystym niebycie.

Wstęp Zygmunta Mostowskiego odstrasza od wierszy Kudelki („Autorowi ‘Wesela’”, „Na nutę Or-Ota”). Zwłaszcza kiedy musimy przedzierać się przez gmatwaninę zdań: „Nie zległ w bezruchu, nie ustał w działaniu – jednak, gdy sam przed sobą się spowiadał, już twarz odwracał od rzeczywistości, purpurę krwi pijawczo ssącej – a zawsze niezmiennie zimnej, bezbarwnej; już uchodził przed widmem życia realnego ku jakimś dalekim, świetlanym krainom, które ciągnęły go nieprzepartym czarem. Nie dolatywał może – jednak doznawał rozkoszy polotu; czuł się słabym, lecz wolnym zarazem”.
Mostowski wybitnie przysmęcał, Mieczysław Kudelka natomiast był prosty w swoim fantazjowaniu i poezjowaniu: „lubię (...) mieć dziewkę”. I takim Kudelkę zapamiętajmy.

Mieczysław Kudelka: „Poezje”. Skład główny we Lwowie w Księgarni Polskiej B. Połonieckiego, Lwów MCMVIII, s. 83

[17 IX 2011]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki