nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Dyamentowscy

2017-07-02 15:30

DYAMENTOWSCY. Biedna Maniusia! Trudniła się krawiectwem, przeróbkami krawieckimi. Zobaczmy, jak ją zapewne niechcący podsumowała Duninówna: „Maniusia Dyamentowska była niepokaźna, blada i do dziś pamiętam nieprzyjemny odór jej ust”.
O Dyamentowskich otrzymujemy nieco więcej wiadomości, ale odtąd smoczy oddech Maniusi pozostaje na pierwszym miejscu: „Ten pan Piotr Dyamentowski i jego blada córka, Maniusia, jacyś – zdaje się – dalecy powinowaci mojej mamy – przychodzą teraz do mnie raz po raz. Nie interesowałam się nimi. Właściwie – nie wiedziałam nawet dobrze kim są, co robią, jak żyją.
Po prostu – wyminęłam ich. Coś – kiedyś – słyszałam o jakimś związku pana Piotra z drukarstwem, w każdym razie z jakimiś zajęciami o drukarskim typie. Przeleciało mi koło uszu”.
Zauważmy, co nam wyznała Duninówna („wyminęłam ich”). Nie garnęliśmy się do zubożałych powinowatych, ale „do dziś pamiętam”, że Maria Dyamentowska „była niepokaźna”.

Helena Duninówna: „Na wieczór swego życia przyjdź z własną lampą”. Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1971, s. 261

[22 IV 2017]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki