Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PONIEWCZASIE. Bordowicz Maciej Zenon

2016-04-10 14:16

BORDOWICZ MACIEJ ZENON (1941-2009). Z trudem uporałem się z książką Bordowicza: „kobieta plądruje brody początkujących poetów”, „usta dziewczyny jak dwa ze sobą / Dogadujące się pośladki”, „Oto mózg mój nawożą żużlem”.
Zapewniam, że możliwości poety są nieco większe: „Nagrobki białe bielutkie jak zęby niemowlaka”, „Ja, / Piorunochron z mierzwą światła w nogach”, „Rozbabranym w poranku słońcem / Padlina piała”, „Ja, widok nocy, zszywający ściegiem uryny wszystkie, toczące mnie jak choroba, pomysły”.
Warto nadmienić, że w tekstach Bordowicza pojawia się dwukrotnie sperma („I buszuje mgła w alejach jak sperma”), co znowu nie jest takie częste w naszej poezji. Byłbym za tym, ażeby poezja polska nie unikała całokształtu zagadnień.
Tymczasem powtarzajmy za poetą: „Nic się nie uciułało w pocałunkach”. Trzeba z Bordowicza coś zapamiętać. Nie tylko te „dogadujące się pośladki”. I nie tylko „samice łasice nieboskłonem wymoszczone”.

Maciej Z. Bordowicz: „Sezon po mnie”. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1979, s. 88

[17 IV 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki