Szukanie celu wędrówki przez Pergamonię byłoby małostkowe, nie kończy się ona wcale szaloną ucieczką, gdy na głowy biegnących spada z nieba wszystko, co tylko można sobie wyobrazić, w tym dwa grube powrozy, a konkretnie pętle na szyję.
Nie ma szans ratunku, Jonatan i Angelika muszą zarzucić sobie nawzajem te pętle, zawisnąć na rynku, spaść na bruk, ale śmierć to nie wszystko.
Dalej jest jak w opowieści o Hladiku i jego niedokończonej tragedii „Wrogowie”*).
Aresztowany przez gestapo, skazany, stojąc przed plutonem egzekucyjnym, poprawia w myśli heksametry, dopisuje nowe, usuwa niepotrzebne przymiotniki, kończy dzieło, zostaje rozstrzelany.
Pergamonia wie o „nierzeczywistości, warunku sztuki”**).
_____________________
*) Jorge Luis Borges – Tajemny cud
**) ibidem
© Marta Zelwan