Słowa księgi pergamońskiej, tak jak wszystkich ksiąg, są całkiem inne w czytaniu niż w pisaniu i sporo jest niezależnych światów.
Mogło zdarzyć się zupełnie inaczej, ale zdarzyło się tak, że Pergamończycy stworzyli małą gromadkę usiłującą dokądś dotrzeć.
Chcą iść do ziemi obiecanej, ziemia ta ma swoje wnętrze i fantazję, i głęboką trawę.
W trawie widać ślady ludzkich stóp.
Jest to piękne zdanie, tym bardziej, że wyrosło na łące wiecznego istnienia, gdzie dawno temu pojawiał się wielki człowiek imieniem Abraham, który powiedział raz głosem wilka, aby iść dalej.
Sztandar na drogę zrobiono szybkim cięciem z kawałka białej sukni jednej z kobiet.
© Marta Zelwan