Naprawiacz ciężarówek w zaułku ma jedyną radę dla mnie. Strefa. Naprawione ciężarówki jeżdżą do granic Strefy, najstarsze modele, lubliny, stary, żubry o łagodnych, ale twardych pyskach, także nowsze, typu jelcz. Z tyłu furkoczą plandeki. Jeżdżą szybko, konwojami, z misją, w odpowiedzi na to, co się dzieje w świecie. Wożą różne rzeczy, kształty, wizje, ludzi, pewnego razu przywiozły cały XXI wiek, czerwonozłote owoce z cudzoziemskich krain i muzykę. Furgonetki typu fiat lux wożą światło. A kto by nie wierzył, że jest to konieczne dla zdrowia i życia, ten by nie był ani zdrów, ani nie żył, powiedziała stara przepowiednia.
© Marta Zelwan