nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MAŁOMIASTECZKOWE ZRYWY, O poezji rozmowy pierwsze

2014-12-12 10:57

Obracam się wśród poetów, żyję wśród poetów. Choć nie wszyscy oni piszą wiersze. Ale – jak mawiał Stachura: „Poeta to nie ten, co pisze wiersze”... czy jakoś tak...
O poezji rozmawiamy rzadko. A jeśli już – to półgębkiem i nieśmiało. Jakby od niechcenia.
Częściej o poezji pijemy – czy to w lokalnej Sedinie z Tomkiem Majzlem, czy nad brzegiem (nomen omen) brzeskiej Odry z Wojtkiem Borosem – w dzień, który rozpoczął smoleńskie szaleństwo...
I potem ten drugi pisze wiersz:

Dlaczego spadłeś ty TU-154 jeden
akurat w moje urodziny
gdym przepity wracał z Brzegu
nad Mare Balticum
naprawdę nigdy nie śniłem
o tak szatańskim prezencie
zawsze czysty
mordowałem nocą obcych
gwałciłem ich żony
oddawałem się przygodnym kobietom
byłem gejem i Żydem
tego nie robi się poecie z Polski.

A ja o urodzinach nic nie wiedziałem – piliśmy tak bez okazji. Może z takiej, że Odra płynęła?
A Tomek napisał:

Sedina

Od ronda w prawo a potem w dół:
Ponad tłumem albo kameralnie

unoszą się zawsze mgliście dyskretnie
ważne ciężkie i ważne lekkie

jasne

Bo o poezji rozmawia się ciężko i nieskładnie – słowa jakieś nieporadne.
Dopiero potem można usiąść i opisać tę milczaną rozmowę.

© Zbigniew Wojciechowicz