Fotografia XII
kiedy Polska
była na kartki
matka robiła
nam całe blachy
czekolady
z mleka w proszku
bo ono nie było zabronione
jej smak
nie przypominał niczego
co jadłem ani wcześniej
ani potem
zwłaszcza czekolady
Nie przypuszczałem, że wiersz przekuje się w rzeczywistość. Nie przypuszczałem, że coś może tak mnie wzruszyć. Krótki to będzie wpis.
Wczoraj – spotkanie autorskie w Policach. Po spotkaniu podchodzi moja uczennica Oliwia Żuk, z którą czasem rozmawiamy o poezji (pisze od niedawna i pisze pięknie). I daje mi prezent – słoik z czekoladkami.
Że też nie spróbowałem ich od razu...
W domu skusiłem się na jedną i poczułem to… Poczułem dzieciństwo – czekoladki z mleka w proszku…
Czem prędzej napisałem do Oliwki, czy mój zmysł smaku mnie nie myli.
Odpisała: „Nie. To czekoladki inspirowane pana wierszem”.
Można było się nie rozpłakać?...
© Zbigniew Wojciechowicz