No i jest.
Piękny, pachnący jeszcze drukarską farbą. Nowy tomik – „Dulszczynea”.
Pierwsze za mną spotkanie autorskie, pierwsze emocje z nim związane. I uświadomienie sobie, że warto pisać dla innych. Dla tych, którzy piszą, bo ty piszesz, bo jesteś dla nich motywatorem, dla tych, którzy czytają.
Nie masz tej świadomości. Piszesz, bo piszesz, ale niektórzy czekają na kolejne słowa…
I pojawia się problem, o którym raczej nie myślałem – problem odpowiedzialności za słowo… Ale on jest…
Twoje słowa, które ujrzą światło dzienne, mogą odmienić czyjeś życie –na lepsze lub na złe.
© Zbigniew Wojciechowicz