nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Smoleński dzienniczek 16

2019-02-28 15:35

7 września, 2

Dostępujemy zaszczytu i wiezie nas kierowca rektora uniwersytetu w Smoleńsku. Za miastem, które rozpędza się do życia, w stronę Witebska, ale potem skręcamy. Droga równa i prosta. Nieśmiałe rozmowy rosyjskie, ale mnie się nie chce angażować, tracąc esencję tutejszego świata. D. jako zawodowy dyplomata podtrzymuje rozmowę i wypełnia całą wolną przestrzeń samochodu marki hyundai.

Barszcz Sosnowskiego jak solidna sosna broni skutecznie tutejszej prowincji. Nie trzeba żadnych planów taktycznych, żeby przeciwnika wywieść w pole, bo przez ponad 100 kilometrów za armią barszczu rozciągają się chaszcze, nieużytki jak pustynia, bagna. Nęci tylko Dniepr. Bierzemy Рукино, Березкино, Елъня, Липня,Бибирево. Przemykamy samochodem przez świat monotonny, gęsty, pozbawiony obecności człowieka. Gdzieniegdzie widać resztki zabudowań jak szkielety dinozaurów wystawione na działanie czasu. Czasem kręci rowerzysta, czasem pod lasem samochód. Nie wiadomo, czy porzucony, czy jeszcze ktoś do niego wsiądzie. Droga prosta jak od linijki, to znów gwałtownie skręca jak w Елъне, gdzie stoi pomnik wdzięczności dla bohaterskiej armii. Widzę 1941 – 1945 i wtedy rozumiem różnicę między nimi a nami. Ten historyczny drobiazg objaśnia istotę szarości, rosyjską metafizykę życia. Walka o odrębność w świecie, który zawsze dążył do jądra kultury Zachodu. Pulchra ancilla mea. Grażdanka chroni przed rozmyciem istoty rosyjskości zupełnie skutecznie, inaczej niż języki dalekowschodnie czy arabskie. Bo ma w sobie europejskość i zarazem na dokładkę coś swojego, co ma potwierdzenie w czasie i miejscach takich jak Smoleńsk czy Moskwa. Szarość bez zapachu, gęsta i mocna jak śmietana, jak miód i toksyczna jak barszcz Laskowskiego.

© Maciej Wróblewski