nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Dziennik i nocnik szczawnicki 5

2017-07-27 14:20

6 września 2016, 5

Szczawnica to brzydkie miasto. Wprost proporcjonalnie brzydkie do urody gór. Szczawnica to świat ogólnie zdewastowany i umierający, skazany na potępienie w chwili, gdy tylko powstała myśl o jego narodzinach. Szalayowie zasadzili ziarno, które krzywo wzrosło. Domki, chatki, chatyny, murowańce, dziuple, kurne chaty, lepianki, wieże Babel i inne domostwa tu są. Gdzieś tam w górze zbrojne betony powschodziły i w szarościach przykrych marnieją. Peerelowskie ośrodki kuracyjne, Hutnik i ZNP, jak dwie przydrożne kurwy prężą się zaślinionymi udami w pewnym oddaleniu od centrum.

Zauważyłem, że zwyczaj tu jest osobliwy grodzenia się, oddzielania od innych, zabraniania pod karą grzywny i śmierci niewchodzenia na swoje. Może dlatego, że ziemi płaskiej tu nie jest nadmiar? W Szczawnicy każdy sobie pole ogradza, tabliczkę właściwą rysuje i nastawia. Włazić nie wolno. O Jezu, jak tu brzydko i paskudnie, jak natura może znieść to ludzkie gówno! O Jezu miłosierny.

Wieczorem planujemy szlaki. Moja żona marszczy czoło i zapowiada forsowne marsze. Zasypiam z książką w ręku.

© Maciej Wróblewski