nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Bieszczadzki smalec 12

2016-09-13 14:13

Z Przem pijemy, jemy, odpoczywamy, spotykamy się z Albertem któregośmy poznali wczoraj w Kremenarosie. Przem opowiada o Chinach i Tajlandii. Dosiada się ktoś. Chłop wielki jak dąb, ale jakiś taki krzywy na zewnątrz i wewnątrz. Ząb przedni ma  dziwnie wygięty, twarz też mu się wygięła czy wyciągnęła. Taki typek. Też gada o Australii, czyli Bieszczadach. Nagle robi się większy deszcz i burza. Grzmot. Dziecko stojące obok przestraszone ucieka. Przem i ja schodzimy po maśle. Naprzeciw idzie ktoś z piwem w łapie. Gówniarz popija piwo z puszki gównianej, do której nawet smalec się nie przylepi. Schodzimy coraz niżej, gdzie dużo pijanej młodzieży. Jeden młody wyje. Bierze nas obrzydzenie. Na szczęście łapiemy busika i myk do naszych biedronek. W drodze do biedronek robi się chłodno, deszcz zacina. A może grad i śnieg?

© Maciej Wróblewski