Wszystko, co dzieje się poza władzą człowieka rozbudza we mnie wiarę w człowieka, dla mnie to ważne, straciłem zainteresowanie ludźmi, gdy wszystko mogą, wszystko mogą zrobić ze słabszymi od siebie. Wyszedłem na ulicę Owsianą do sklepu z punktem In Postu, bałem się listu poleconego, a nie ciemnych granatowo ołowianych pędzących chmur, takie zdarzenia nie związane z walką a odebraniem ostatecznego ciosu są dla mnie jak powietrze, połykam je, mogę tak żyć, obserwuję przyrodę, nie dam się zabić przez lekceważenie natury, nie mam powodu jej się bać, tylko jej się nie boję, ona nie ma wobec mnie żadnych planów. Żyję w taką pogodę jak nigdy. Mogłem nie wrócić, wróciłem, piszę.
© Grzegorz Strumyk