Tyle bytów. Rozbitych na kawałki. Dlaczego? Oblepiony obrazami i słowami jestem głuchy i ślepy. Co tu tak kolorowo, że już nie szaro a czarno? Uciekam z takiego wolnego świata do więzienia, bo mi bliskość wystarczy ze współwięźniem i nasze marzenia, co będziemy robili, kim będziemy, jak będziemy już wolni. Jesteśmy więźniami, wiedzącymi czym jest wolność. Wolni nigdy tego nie zrozumieją, że wszystko zmarnowali w swej wolności. Tyle bytów, wierszy, opowiadań, obrazów, festiwali, kościołów, wiar, wreszcie idei zapełniło świat, robiąc piekło z wolności i pulpę poglądów na każdy temat w mózgu. Zamknij się już, zamknij i nie odzywaj, i nie patrz na towary kultury, jesteś tylko klientem. To jest handel, marzysz żeby siebie też sprzedać. Ktoś, za to wszystko płaci w bardzo młodym wieku.
© Grzegorz Strumyk