nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

BŁĘDNIK ONLINE, Mitologia słowiańska

2015-07-05 08:30

Przekabacam się na Kabaty. To znaczy (od kiedy przeprowadziłem się na Mokotów) często jeżdżę rowerem w poprzek i dookoła Lasku Kabackiego. Najbardziej lubię rozległą polanę o nazwie Polana, obsianą żytem, owsem, kartoflami i kapustą. Wczoraj siedziałem na skraju Lasku i patrzyłem, jak gorący wiatr podnosi z kartofliska tumany pyłu i lejkowato nimi kręci. Przypomniała mi się demoniczna Przypołudnica, zwana też „rżaną babą”, która wpisałem kiedyś do jednego ze swych wierszy. Wiersz nosi tytuł „Mitologia słowiańska”. Przypołudnicę wyobrażano sobie owiniętą w płachty pyłu, podnoszone przez wiatr na polu.  (W wierszu można znaleźć jeszcze inne demony, ale co one znaczą, powie wam już wujek Google.)

 

Maciej Cisło

MITOLOGIA SŁOWIAŃSKA

 

 

We wsi – piły tarczowe.

 

W polu śmierć klepie kosę.

 

Przypołudnica w białej płachcie

wiruje nad zagonem.

 

Zielone, ślepe liście wierzb:

Bo i na cóż drzewom wzrok,

skoro nie podróżują?

 

Planety chmur;

bożęta dmą w słomki i nijaczeje

bóg Nija, wstępując w powietrze.

 

A na czubku Drzewa Świata

siedzi ptaszyna ognista –  Żmij,

który strzeże wnijścia do raju.