W teatralnych próbach nad sztuką o księciu i prawdzie uczestniczą dzieci. Pytam, co dla nich jest prawdziwe. Dziewczynka (jedenastoletnia?) mówi: pieniądz. Ale czy jako banknot, czy wartość. Co stanowi o prawdziwości pieniądza. Nominał? Czy papierowość i znak wodny?
Bystry ośmiolatek oświadczył, że dla niego prawdziwa jest ostrość kamienia.
Pomyślałem o łacińskim źródłosłowie skrupułu i o tym, jak się ma skrupuł do prawdziwości.
Wiem, że mieć skrupuły to nie to samo, co być skrupulatnym i że można być prawdziwie nieprawdomównym.
© Bogusław Kierc