nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 07.06.2018

2018-06-07 16:05

Mówi się o życiu wiecznym. Nie wiem, czy częściej się mówi, czy myśli. Czym się różni życie wieczne od życia w ogóle (i w jego szczegółach)? Albo – nie czym, ale – jak. Czy tak, jak Jezus na Taborze przemieniony od nie przemienionego? Jak ciało (teologicznie) uwielbione od nie uwielbionego?
Pytając, myślę tkliwiej o tych, którzy nie wierzą, niż o tych, którzy wierzą „inercyjnie” w życie wieczne.
Zdaje mi się, że jesteśmy zanurzeni w życiu, które w swojej istocie i „specyfice ” jest życiem wiecznym. A śmierć jest przejawem „transformacji”. A może swoistą transsubstancjacją?
Snuję jakieś dyrdymały, ale daje mi się we znaki codzienna wieczność życia. W tym, co jest tęsknotą, pożądaniem i nadzieją. Co jest redundancją miłości. No więc...

© Bogusław Kierc